czwartek, 3 lipca 2014

Prolog

Miłość?Pffff, nie, nie, nie. Ten wyraz nie istnieje w słowniku panny Berry. Tyle razy oglądała filmy i w każdym elementem kluczowym była LOVE. Natalie to nie kręciło. Ani troszeczkę, ale trzeba było przyznać ,że chłopcy ją uwielbiali. Interesowała się gałą, świetnie w nią grała, kibicowała Lazio, nie miała żadnego problemu z nauką, błyszczała inteligencją, a przy tym była wredna, arogancka, samolubna i bezczelna nie tylko wobec  innych uczniów, ale głównie wobec nauczycieli. Wypisz, wymaluj, ideał dla chłopców! Dziadek nie raz mawiał, że młoda i krnąbrna Natalie to cała babcia. To właśnie z nią Berry najlepiej się dogadywała. Jak to mówią włoskie pochodzenie-włoski temperament. A ten był u blondynki wyjątkowo ognisty.


 -Miłość to tylko pasmo rozczarowań, niepotrzebne problemy. Kobieta i mężczyzna codziennie gadają o tym samym, robią to samo i, o zgrozo, myślą to samo. To nie miłośc, tylko zwykła głupota i nieodpowiedzialność. Ja nigdy się nie zakocham. Wolałabym chyba z mostu skoczyć niż budzić się i każdego dnia spędzać czas z osobą, która nie darzy mnie szczerym uczuciem- powiedziała Natalie, gdy nauczycielka muzyki spytała ją co sądzi o miłości. Młoda, pochodząca z Rzymu, Nat, zawsze mówiła to co myśli, nie raz ładując się tym w niezłe bagno.
 -Teraz tylko tak mówisz. Poczekamy, aż się zakochasz, zmienisz zdanie na ten temat- śmiała się profesor Lopez
 -A wracając do Twojej wypowiedzi... Dlaczego osoba miałaby Cię nie darzyć szczerym uczuciem?- zapytała z ciekawością wychowawczyni tejże klasy
 -To bardzo proste- zaśmiała się ironicznie -Jak facet patrzy na ładną dziewczynę takim pożądliwym wzrokiem, będąc wówczas w związku z inną kobietą, a potem wraca do tej drugiej, mówiąc, że ją kocha, to to jest właśnie nieszczere uczucie- Natalie dostała oklaski. Nie zależało jej na tym, ale cóż. Taka była jej rola.
 -Ojejejej- zaśmiała się nauczycielka po raz kolejny -Widzę, że nie drzemie w Was dusza romantyczki czy romantyka


 Jej śliczna buźka to były tylko pozory. Pod wprost anielską twarzyczką z długimi blond lokami, niebieskimi oczkami i uroczym uśmieszkiem, w głębi duszy tkwił diabeł w czystej postaci. Atletyczna figura z kobiecymi atrybutami, tworzyła mieszankę wybuchową. Starsi koledzy zawsze zwracali na nią uwagę, mówiąc sprośne żarty i tanie tekściki. Jako niezbyt grzeczna dziewczyna, najczęściej odpowiadała tak zwanym fakiem lub rzucała się na ów kolegów z pięściami. Pedagodzy i rodzice mieli z nią nie lada utrapienie. Uwielbiała pyskować, ale nie widziała w tym nic złego. Traktowała to jako " wypowiedzenie swojej opinii".


 Ale wracając do miłości, wywoływała ona u Natalie niepohamowany śmiech. Gdy była małą dziewczynką, babcia nie raz nagadywała na dziadzia. Że za wolny, że za mało mówi, że za spokojny, za dobry. Taka tam każda niedziela ze spaghetti.  Nat bała się, że gdyby nawet poznała tego KOGOŚ, to potem ten ktoś zmieniłby się, a uczucie by zostało. Niedopasowanie to też powód, dla którego skreślała każdego chłopaka grubą kreską. Kolega-tak, przyjaciel-tak, chłopak-trzy razy NIE! Rodzice mimo uwielbienia jedynego dziecka do seniorki, podczas jej 16. urodzin poinformowali latorośl o wyprowadzce do Anglii. Kochała Włochy, więc cała impreza była dla niej najgorszą w życiu.
 -Córeczko, mamy dla Ciebie niespodziankę- powiedział tata do Natalie gdy ta, uradowana otwierała kolejną urodzinową paczkę -Tylko spokojnie- dodał jeszcze, czym wywołał agresję u córki. Wiedział, że jest wybuchowa, więc może różnie zareagować.
 -Przenosimy się do Wielkiej Brytanii- oznajmiła łagodnie mama. Natalie tylko pobiegła do pokoju, po czym trzasnęła drzwiami. Miała tu już plany. Rodzice jak zwykle wszystko zniszczyli. Jak zwykle...











           




     
                                                                   

Witam w prologu! :) Nie za bardzo mi się on podoba, ale jakiś zaczątek postaci - Nat macie. W tym opowiadaniu rozdziały na pewno będę krótkie i mam nadzieję, że Wam się spodoba... Opinie zostawiam w Wasze ręce. Do następnego!
                                                                                                                      Flaminowaaa...16♥♥♥